Właśnie mija pierwsza rocznica mojego Polo 6n, a zarazem mojego prawa jazdy i ogólnie jeżdżenia autem. W tym czasie sporo się wydarzyło i zmieniło.
Niewątpliwie główną zmianą jest obecnie moje postrzeganie przemieszczania się po mieście. Wcześniej jeździłem komunikacją miejską i w sumie nie narzekałem. Hehe, ale po roku jeżdżenia własnym samochodem, unikam MPK (Miejskie Przedsiębiorstwo Komunikacyjne) jak tylko można. Powiem więcej, nie jestem pewien czy w niektórych wypadkach bym się tam odnalazł. Przez ten czas zaszły zmiany w biletach i taryfach …
Wiadomo, że jeżdżenie samochodem do najtańszych nie należy, ale wygoda jednak bierze górę, oraz świadomość, że jadę gdzie chce i kiedy chcę. Dodatkowo wrażenie, że po tym jak wsiadam do samochodu, czuję się prawie jak w domu sprawia, że to jest to
Co do samego samochodu, nie mogę narzekać. Podczas tego roku użytkowania było kilka usterek, ale raczej wynikających z normalnej eksploatacji auta. Szczęśliwie nic poważniejszego się nie stało, może poza zapaleniem w lecie. Obecnie nadal jeżdżę na benzynie. Tanio nie jest (na tydzień 100-150 zł) ale jakoś leci.
Właśnie wczoraj wróciłem z przeglądu technicznego samochodu. Jest parę drobnych rzeczy do zrobienia (w tym kupno opon zimowych), ale generalnie źle nie jest. W miniony weekend zrobiłem mu w nagrodę małe czyszczenie przed sezonem zimowym. Zapraszam do zdjęć.








