Miałem dzisiaj więcej czasu, więc postanowiłem trochę odkurzyć i umyć moją polóweczkę. Po takim sprzątanku, od razu bardziej cieszy oczy i duszę
Chce się wsiąść i jechać w siną dal.
Przy okazji sprzątania zrobiłem mały przegląd stanu płynów oraz oleju silnikowego pod maską. Co się okazało ? Ubyło trochę płynu do chłodnicy (dolałem resztkę jaką miałem), tak więc będzie trzeba zakupić nową butelkę. Zauważyłem też, że ubyło oleju silnikowego (poziom zbliża się do minimum). Myślę, że w następnym miesiącu trzeba by oddać Polo do mechanika i wymienić cały olej, nie było to robione od zakupu auta i w sumie nie wiem ile samochód ma przejechane na tym oleju.
Ps. Jutro oddaje auto do wymiany przednich klocków hamulcowych. Prawy już praktycznie trze o tarczę, a lewemu niewiele brakuje. Warto to zrobić teraz, bo szkoda tarcz.