I w końcu mam swoje Polo 6n już w Poznaniu. Stoi przed domem, dzisiaj przyjechaliśmy nim z Torunia. Po pierwszych testach polówka sprawuje się bardzo dobrze. Jutro zabieram się za jej sprzątanie.
Szczęśliwie okazało się, że gałka zmiany biegów jest, oraz wywietrzniki też są. Możliwe, że będę musiał wymienić akumulator, ale to się okaże jutro rano. Jeśli zapali ok, to znaczy, że będzie można go jeszcze przetrzymać na starym aku, a jeśli będzie słabo palił, to muszę wymienić. Super sprawa taki samochodzik, chce się jeździć i jeździć
Samochód, od czasu sprowadzenia z Niemiec stał u wuja z Torunia w jego zakładzie i tam nad nim działali, co zostało już w nim zrobione:
- wymienione klocki hamulcowe
- wymienione przewody elektryczne
- wymieniony katalizator
- lakier był polerowany maszyną
- drobne naprawy przy rurze wydechowej
- wymieniony płyn w chłodnicy
- wymieniony płyn do spryskiwaczy na zimowy
A to co będzie z nim robione pomału teraz i w przyszłości:
- sprzątanie i mycie auta
- kupno nowych dywaników zimowych na przód
- kupno nowych dywaników letnich na przód
- kupno gaśnicy, apteczki i trójkąta
- instalacja radia
- kupno opon zimowych (używanych)
- wymiana głośników na nowe
- prawdopodobnie wymiana akumulatora na nowy
- wymiana przynajmniej jednej tylnej lampy na nową (jest pęknięta)
- kupno choinki zapachowej
- wyprawki na lakierze (na wiosnę)
- piaskowanie felg (na wiosnę)