Dzisiaj po pracy byłem zatankować CNG do mojego białego pocisku. Kolejny raz miałem szczęście i tankowanie odbyło się bez specjalnych przestojów. Jednak dzisiaj na wszelki wypadek zadzwoniłem wcześniej z zapytaniem, czy przypadkiem nie tankuje jakiś duży samochód ciężarowy, bo wtedy czas oczekiwania na moją kolej mógłby się wydłużyć nawet do godziny, a oczywiście tego chciałem uniknąć.
Tak czy inaczej bak pełny, a na liczniku już wybiło 20 km po nowym tankowaniu. Zobaczymy ile tym razem uda się przejechać.
Do zobaczenia na trasie
