Wyprawki, malowanie, łatanie :)

Ostatnio pisałem o tym, że wykonałem małe wyprawki na masce mojej polówki w związku z zapłonem jako miał miejsce w czerwcu 2010 roku. We wpisie o wyprawkach było o tym, że zakupiłem na allegro od użytkownika fajnarzecz_pl naklejki na maskę. Postanowiłem kupić od razu 2, bo nie wiedziałem na 100%, która przypadnie mi do gustu.

Wszystko byłoby ładnie pięknie, gdyby nie jeden szkopuł. Otóż sprzedawca z allegro kryjący się pod pseudonimem fajnarzecz_pl olał zupełnie sprawę :| Nie zdarzyła mi się wcześniej jeszcze taka “akcja”. Naklejki kupiłem w połowie grudnia, przelew zrobiłem jeszcze tego samego dnia (zawsze tak robię) przez płatności allegro … i na tym koniec.

Cisza jak makiem zasiał, wysłałem maila, później drugiego, trzeciego … zero odpowiedzi. Trochę już zdenerwowany założyłem spór w opcjach allegro związany z moją licytacją, też nic. Fajnarzecz_pl milczy, nie odzywa się. Sprawa mnie mocno zdenerwowała i przesłałem w końcu sprawę dalej do pracowników allegro. Oni już szybko zadziałałi i w końcu, w poprzednim tygodniu przyszły naklejki. Oczywiście bez słowa przeprosin od usera, nic. Jak na moje, za takie coś należy się konkretny negatyw. Odradzam każdemu wszelkiego rodzaju transakcję na allegro od użytkownika fajnarzecz_pl.

Pocieszające jest, że naklejki (niedźwiedź) w końcu są już w odpowiednim miejscu, a dokładnie na masce mojego Polo 6n :)

Wyprawki, malowanie, łatanie :) Czytaj dalej

Polo znów “na gazie”

Po dłuższej przerwie “gazowej” (5 miesięcy) Polo 6n znów jeździ na CNG!

W ostatnim tygodniu podczas urlopu miałem trochę wolnego czasu i oddałem samochód do mecha. Wymienili świece, założyli nowy mikser gazu (stary spalił się w filtrze powietrza) i wyregulowali instalację. Za całość zapłaciłem 240 zł.

Plusy są takie, że znów jeżdżę na tanim paliwie, oraz że jeździ się teraz na CNG znacznie lepiej niż przed felernym zapłonem. Wcześniej Polo było mocno słabe na CNG, Czytaj dalej

Wyprawki, malowanie

Pamiętacie jak latem zapalił się w moim Polo 6n filtr powietrza pod maską ? Od tego czasu w tym miejscu powstał “bąbel” powietrza, który następnie pękł. Czekałem tylko kiedy odpadnie farba, aż pewnego dnia gdy jechałem na drodze ekspresowej zauważyłem odpadający biały płatek farby. Z czasem odpadła reszta, trochę też ja dopomogłem.

Przez kilka tygodni jeździłem z czarną plamą z przodu, ale w końcu trzeba było coś z tym zrobić (szkoda, aby maska przerdzewiała). Jakiś miesiąc temu w końcu zabrałem się za mały remoncik polóweczki.

Zasada była prosta, zeszlifować to co pozostało po wypaleniu do “gołej blachy”, przemalować ten kawałek jakąś farbą odporną na rdzę i warunki atmosferyczne, a potem na to nakleić jakąś naklejkę.

Jeśli chodzi o farbę, to wybór padł na Hammerite. Jest to farba, gruntująca, a także konserwująca, odporna na warunki zewnętrze i co ważne, może być stosowana nawet na rdzę. Co prawda w moim przypadku rdzy nie było, ale wolałem dmuchać na zimne (btw. nie jest to farba stricte “samochodowa”).

Gdy już miałem wszystkie materiały, wziąłem się do roboty. Na początek trzeba było zdrapać resztki luźnej farby, która jeszcze nie odpadłą, ale i tak już była odparzona ogniem. Kolejnym krokiem było zeszlifowanie do “gołej blachy” papierem ściernym felernego miejsca oraz okolic, a na sam koniec przemalowanie miejsca farbą.

Gdy już wszystko było zrobione, postanowiłem zakupić jakieś naklejki w malowane miejsce. Z góry założyłem, że malowanie piękne nie będzie i trzeba jakoś je zakryć. Koniec końców, naklejki zamówiłem u użytkownika fajnarzecz_pl w serwisie allegro.pl, ale to już temat na kolejny wpis. Zapraszam niebawem :)

Wyprawki, malowanie Czytaj dalej